Po wczorajszej kartkówce z matematyki liczę na trójkę. Liczyłam zadania w domu dodatkowo, ale nic z tego. Od jakiegoś czasu nie ogarniam matematyki, a przeważnie mi dobrze szła.
Miałam dziś mega dzień. Już trzeci raz widziałam ten sam występ, ale za każdym razem z przyjemnością go oglądam. Okazja? Dzień Patrona (Mikołaja Kopernika) w szkole. Było tak na luzie. I to jest to coś. Nie tak jak w podstawówce. Dużo czasu spędziłam dziś z Karolą. Ha! Dowiedziałam się, że mam "serio ważne problemy". Haha :D Nie przeczę. Stwierdziłyśmy (no dobra, ja stwierdziłam), że lewo jest lepsze niż prawo. Powodem był mój humor. W ogóle było fajnie.
Do głowy przychodzi mi pytanie z przeszłości. Kim bym chciała być jak dorosnę? Dawniej, chciałam być aktorką. Na pewno, chciałabym osiągnąć coś w muzyce (niekoniecznie w śpiewie, wolę grę na instrumentach). Ale moim marzeniem jest bycie lekarzem. I wiem, że łatwo nie będzie. Ale może jeszcze pójdę na akademię muzyczną? Mam czas.
Pozdrawiam wszystkich :*
Potwierdzam, masz czas.
OdpowiedzUsuńAle uwierz mi, że szybko on minie. Niestety :)
miło wiedzieć, że występ Ci się podbał.
OdpowiedzUsuńa co do tego luzu? - zgadzam się, występy tutaj są o wiele, wiele lepsze od tych w Trójce.
-życzę spełnienia tych marzeń :)