Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 10 kwietnia 2011

monday soon. remember?

Tak, wiem, nie pisałam długo. Przepraszam. Wybaczycie? :D

Oglądałam dziś 17 odcinek The Vampire Diaries (taa... też mam wampiromanię -.-). Był boski. Ale nie chcę teraz o tym pisać ze względu na osoby, które nie lubią takiego typu filmów.

Jutro poniedziałek, do szkoły. I moje urodziny. Jak to jest mieć 14 lat? Dzisiejszy wieczór muszę wykorzystać w pełni. Do dziś mam 13 lat. Ale jakiejś szczególnej zmiany nie czuję. No co? Starzeję się? Pff.. absurd. No wiekowo tak, ale przecież zmarszczek czy coś to nie mam. Ale to i dobrze. :D

Ludzie patrzą na innych i wydaje im się, że znają go na wyrost. Tak jednak nie jest. Nienawidzę gdy ktoś mi mówi jak mam się zachowywać. Jestem sobą i jeśli popełnię błąd to stanie się on nauką na przyszłość. Muszę popełniać błędy. Chyba nie powiecie, że zawsze myślicie, a potem działacie? No właśnie. Nie lubię też kiedy ktoś "ocenia książkę po okładce". W tym przypadku jako książkę mam na myśli człowieka. Od dziś nie będę nikogo udawać, będę sobą, jak się komuś to nie spodoba to niech sobie spada (mówiąc prościej).


Poznawanie nowych ludzi. Nie mam pojęcia czemu zaczynam ten temat. Taki mały wybryk. Lubię poznawać nowych ludzi, od których można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Nie lubię dwulicowych ludzi. Cenię szczerość i zaufanie.
A jaki jest Wasz ideał "doskonałego" przyjaciela?



Od dziś daję sobie spokój z cudzysłowami . Robią wiele zamieszania.

3 komentarze:

  1. no niestety ale to próbne są :< ale strasznie sie boję tego wszystkiego ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. odcinek był extra.
    Sto lat! ale pamiętaj: zmienia sie tylko liczba.
    jeśli o przyjaciela idzie... to ja nie mam ideału, bo osobiście dla mnie przyaciel to duże słowo i nie można min rzucać na lewo i prawo.

    OdpowiedzUsuń